DER-ESTYMACJASTATUS: OPUBLIKOWANE

Operator sieci nie wie, co ma

Metoda estymacji DER pozwala mu się dowiedzieć bez dostępu do danych klientów.

Alexandre M. V. Gouveia
2026-04-17
6 MIN

TRL TRL 3-5 lat dla modułu estymacji DER w systemach SCADA/DMS

Ścieżka od obecnego poziomu gotowości do celu wdrożeniowego.

## Akt 1

Artykuł dotyczy modułu estymacji DER dla systemów SCADA/DMS operatorów sieci — rozwiązania, które odpowiada na jedno z kluczowych wyzwań współczesnej dystrybucji energii elektrycznej.

Dyspozytor sieci dystrybucyjnej patrzy na ekran systemu SCADA i widzi to, co zawsze: przepływy mocy na stacjach, napięcia na szynach, stany łączników. Czego nie widzi — i co coraz bardziej go niepokoi — to kilkadziesiąt tysięcy instalacji fotowoltaicznych rozsianych po niskim napięciu, które w południe słonecznego dnia mogą odwrócić kierunek przepływu mocy w całym rejonie. Rejestry operatora są niekompletne: część instalacji zgłoszono z opóźnieniem, część zmieniono bez aktualizacji dokumentacji, a dane klientów — z oczywistych względów prawnych — pozostają poza zasięgiem systemów zarządzania siecią. Operator wie, że gdzieś tam jest moc zainstalowana, ale nie wie ile, gdzie dokładnie i jak bardzo zmienia się jej profil w ciągu doby.

Problem nie jest trywialny. Gdy zagregowana moc rozproszonych źródeł energii — określanych skrótem DER, od angielskiego distributed energy resources — przekracza pewien próg, sieć dystrybucyjna przestaje zachowywać się tak, jak projektowali ją inżynierowie trzydzieści lat temu. Napięcia rosną tam, gdzie powinny spadać. Zabezpieczenia reagują na przepływy, których nie przewidziano. Ocena hosting capacity — czyli zdolności sieci do przyjęcia kolejnych instalacji bez naruszenia parametrów jakościowych — staje się ćwiczeniem ze zgadywania, nie inżynierii.

Odpowiedzią na ten stan rzeczy jest metoda estymacji zagregowanej mocy zainstalowanej DER oparta na pomiarach dostępnych już w infrastrukturze operatora: danych ze stacji i linii średniego oraz niskiego napięcia. Kluczowe jest słowo „dostępnych" — metoda nie wymaga dostępu do danych klientów, nie zakłada pełnej obserwowalności sieci nN i nie potrzebuje nowych czujników. Zamiast tego wykorzystuje to, co operator już mierzy, i na tej podstawie odtwarza obraz zagregowanej generacji w poszczególnych obszarach sieci. Wynik estymacji nie jest listą instalacji — jest liczbą: ile megawatów mocy zainstalowanej kryje się za danym transformatorem lub odcinkiem linii. To wystarczy, by prognozowanie obciążeń stało się znowu wiarygodne, a ocena hosting capacity — oparta na rzeczywistości, nie na rejestrach sprzed trzech lat.

Istotą podejścia jest wbudowanie modułu estymacji bezpośrednio w istniejące systemy zarządzania siecią — DMS i SCADA — jako dodatkowej warstwy świadomości sytuacyjnej. Operator nie musi wymieniać infrastruktury informatycznej ani wdrażać nowej platformy. Moduł działa jako nakładka: pobiera dane pomiarowe, przetwarza je algorytmem estymacji i zwraca wynik w formacie zrozumiałym dla dyspozytora. Zmiana jest subtelna od strony interfejsu, lecz fundamentalna od strony jakości decyzji operacyjnych.

Akt 2

Przeszukanie baz patentowych w zakresie tej konkretnej metody nie ujawniło zarejestrowanych rodzin patentowych, które można by przypisać temu podejściu. Brak patentów nie oznacza braku aktywności — w obszarze oprogramowania dla systemów energetycznych ochrona własności intelektualnej często przyjmuje formę tajemnicy handlowej lub licencji na oprogramowanie, a nie zgłoszeń patentowych. Oznacza jednak, że przestrzeń patentowa pozostaje otwarta, co dla potencjalnego komercjalizatora jest informacją równie ważną jak gęste portfolio konkurenta.

Bazy naukowe nie zwróciły w tym uruchomieniu konkretnych prac z przypisanymi identyfikatorami DOI, które można by wskazać jako bezpośrednie źródło metody. To ograniczenie procesu wyszukiwania, nie dowód na brak dorobku naukowego w tej dziedzinie — literatura dotycząca estymacji stanu sieci dystrybucyjnych z uwzględnieniem generacji rozproszonej jest obszerna, a problem identyfikacji DER na podstawie pomiarów agregatowych pojawia się w niej od lat. Brak możliwości wskazania konkretnych cytowań nakazuje jednak ostrożność: nie można w tej chwili określić, które ośrodki badawcze dominują w tej niszy ani jak szybko rośnie liczba publikacji.

Z większą pewnością można natomiast stwierdzić, że kontekst regulacyjny i rynkowy w Unii Europejskiej wywiera silne ciśnienie na rozwiązania tego rodzaju. Dyrektywa o rynku wewnętrznym energii elektrycznej — w wersji przekształconej z 2019 roku, znana jako dyrektywa 944 — nakłada na operatorów sieci dystrybucyjnych obowiązki związane z integracją generacji rozproszonej i zarządzaniem elastycznością. Rozporządzenie w sprawie wewnętrznego rynku energii elektrycznej oraz kolejne akty delegowane Komisji Europejskiej precyzują wymagania dotyczące obserwowalności sieci i planowania jej rozwoju. W tym środowisku regulacyjnym moduł estymacji DER przestaje być narzędziem wygody — staje się elementem zgodności z prawem.

Finansowanie badań i wdrożeń w tym obszarze mogłoby przebiegać przez instrumenty programu Horyzont Europa, choć w tym uruchomieniu baza CORDIS nie zwróciła konkretnych projektów powiązanych z tą metodą. To luka informacyjna, którą warto uzupełnić w kolejnym etapie analizy. Wiadomo natomiast, że Komisja Europejska finansuje szereg inicjatyw dotyczących cyfryzacji sieci dystrybucyjnych i integracji odnawialnych źródeł energii — moduł estymacji DER wpisuje się w tę agendę naturalnie, jako narzędzie poprawy obserwowalności sieci bez konieczności masowych inwestycji w nową infrastrukturę pomiarową.

Akt 3

Polska zajmuje w tej historii miejsce szczególne — nie dlatego, że jest liderem badań w tej dziedzinie, ale dlatego, że należy do największych rynków dystrybucji energii elektrycznej w Unii Europejskiej, z bardzo szybko rosnącą bazą instalacji fotowoltaicznych. Czterech dużych operatorów sieci dystrybucyjnych — PGE Dystrybucja, Enea Operator, Tauron Dystrybucja i Energa-Operator — zarządza łącznie siecią obsługującą kilkanaście milionów odbiorców. Każdy z nich zmaga się z tym samym problemem: rejestry DER są niekompletne, a systemy SCADA i DMS były projektowane w czasach, gdy generacja rozproszona była zjawiskiem marginalnym.

Żaden z tych operatorów nie jest w tej chwili — na podstawie dostępnych danych — potwierdzonym uczestnikiem projektu badawczego lub wdrożeniowego związanego z opisywaną metodą estymacji. Nie wyklucza to, że takie prace toczą się wewnętrznie lub w ramach zamówień na oprogramowanie, które nie są publicznie widoczne. Skala problemu i liczba potencjalnych odbiorców czynią jednak z Polski naturalny rynek pilotażowy dla tego rodzaju rozwiązań.

Zaplecze akademickie istnieje. AGH Kraków i Politechnika Warszawska dysponują jednostkami badawczymi łączącymi kompetencje z zakresu elektroenergetyki i informatyki stosowanej — dwóch dziedzin, których skrzyżowanie jest niezbędne do opracowania i wdrożenia modułu estymacji DER. Finansowanie takich prac mogłoby przebiegać przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, w szczególności przez instrument Szybka Ścieżka lub programy sektorowe realizowane w ramach Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wspiera z kolei projekty związane z integracją odnawialnych źródeł energii, co tworzy alternatywną ścieżkę finansowania. Żaden z tych instrumentów nie jest w tej chwili powiązany z konkretnym projektem dotyczącym opisywanej metody — to tło strukturalne, nie potwierdzony stan faktyczny.

Globalna stawka jest prosta: operatorzy sieci dystrybucyjnych na całym świecie stoją przed tym samym wyzwaniem i szukają rozwiązań możliwych do wdrożenia bez wymiany infrastruktury i bez naruszania prywatności klientów. Metoda estymacji DER oparta na istniejących pomiarach odpowiada na oba te warunki jednocześnie. Polska, z czterema dużymi operatorami i dynamicznie rosnącą bazą fotowoltaiki, ma wszelkie przesłanki, by być nie tylko odbiorcą takich rozwiązań, ale — jeśli krajowe ośrodki badawcze i operatorzy zdecydują się na współpracę — również miejscem, gdzie jedno z nich zostanie opracowane i przetestowane w warunkach rzeczywistej sieci. To nie kwestia ambicji, lecz arytmetyki: skala problemu w Polsce jest wystarczająco duża, by uzasadnić inwestycję badawczą, a zarazem wystarczająco reprezentatywna, by wynik tej inwestycji był eksportowalny.

Źródła

Badanie opisywane w artykule: Gouveia et al. (2026). Importance of Aggregated DER Installed Capacity in Distribution Networks. http://arxiv.org/abs/2604.13926v1